Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elvifrance. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elvifrance. Pokaż wszystkie posty

15 stycznia 2011

Komiksowy Cytat Tygodnia - Shatane, T.15: Viva Zapatata!

W piętnastym tomiku swoich przygód Shatane (znana poza Francją jako Naga La Maga) oraz jej wierny towarzysz Yul udają się do Meksyku, żeby spotkać się z Lwem Trockim w pewnej nie cierpiącej zwłoki sprawie. Zanim jednak poproszą o audiencję u jednego z ojców rewolucji październikowej, obecnie ukrywającym się przed siepaczami Stalina (z dość marnym skutkiem, jak pamiętamy np. z filmu Frida Julie Taymor), bohaterowie muszą odpocząć po długiej i wyczerpującej podróży...

Po wynajęciu pokoju w najbardziej luksusowym hotelu w mieście...
Shatane: Może luksusowym, ale i obrzydliwym! Tylko spójrz na te dwie pełzające po murze pluskwy!

Shatane: Do licha! Nie wiedziałam, że z ciebie tak świetny strzelec!*
* Nie dziwmy się zanadto ignorancji bohaterki. Na początku lat czterdziestych nie mogła jeszcze oglądać popisów Yula w Siedmiu wspaniałych (1960) czy Westworld (1973)...

Shatane: Mój drogi Yul...

Shatane: Lufa twojego pistoletu jest wciąż ciepła...

Shatane: Nie mogę sobie wyobrazić czegoś bardziej ekscytującego... Mógłbyś mnie zabić samym pociągnięciem palcem za spust...

Yul: Coż za kobieta!

Później, gdy już dość się pobawiła...
Shatane: Udasz się teraz do szefa policji i zażądasz w moim imieniu pozwolenia na widzenie się z Trockim... Motyw wizyty: archiwa cara Mikołaja!* Jestem pewna, że mnie przyjmie!
Yul: Dobrze!
* Dość skomplikowana historia, związana z dzieciństwem Shatany, która okazuje się cudownie ocalałą córką ostatniego cara Rosji! Wszystkich zainteresowanych odsyłam do tomików nr 5 i 14...

Yul: Ale najpierw... nie moglibyśmy się pokochać? Po tym wszystkim jestem napalony jak diabli!
Z nutką sadyzmu w głosie...
Shatane: Nie... Już mi przeszła ochota!

Yul: Istna wiedźma! Czasami mam wielką ochotę dać jej porządnego klapsa!
Nie mam czasu, żeby iść na dziwki!... Psiakrew! To szczyt wszystkiego! Będę musiał dać sobie radę sam!


Yul: Mam nadzieję, że ta winda nie zjeżdża zbyt szybko!

Dziewczynka: Mamusiu, spójrz! Ten pan robi siusiu w windzie!
Starsza pani: To skandal!
Pederasta: Ojej, zaczekaj! Ja również chciałbym z niego skorzystać!

Na parterze...
Młoda dama: Rany boskie! Jaki instrument!

Niezwłocznie...

Yul: Buenos días , señora!
Młoda dama: Buenos días , señor!

19 grudnia 2010

Komiksowy Cytat Tygodnia - Naga la Maga: El secreto de Frankenstein (Hembras Peligrosas, t.5)

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek, jakie wyszły spod pędzla Leone Frollo, znana była jako Shatane tylko we Francji. Zarówno we Włoszech, jak i w Hiszpanii ta seksowna czarodziejka, która lekcje magii pobierała u samego Rasputina (!), nazywała się Naga. Naga la Maga. Poprzez "szatańskie" imię redaktorzy Elivifrance wpisali ją w poczet demonicznych bohaterek, co z marketingowego punktu widzenia było posunięciem znakomitym, lecz nie do końca licowało z charakterystyką postaci. W przeciwieństwie do Lucifery i Zary, rosyjska piękność nie musiała wykonywać poleceń Władcy Piekieł i nie wyrządziła nikomu większego zła. Bez reszty zajmowały ją pasjonujące przygody, w których nierzadko towarzyszyli jej celebryci z początku XX wieku. Poniższy cytat traktuje właśnie o jednym z nich, Gabrielu d'Annunzio. Wbrew powszechnej opinii ten głośny włoski poeta modernistyczny nie zmarł na zawał serca w 1938 roku. Zakończywszy karierę literacką, zaszył się na odludziu i bez reszty poświęcił pewnemu hobby... Hobby bardzo specyficznemu, które jednak nie powinno zaskoczyć czytelników siódmego i ósmego tomiku Zary Wampirzycy!


Gabriele d'Annunzio: Pozwólcie, że się przedstawię. Jestem Gabriele d'Annunzio!

Naga: Ten poeta? Ale przecież on nie żyje?!!

Gabriele d'Annunzio: Cały świat w to wierzy!

Gabriele d'Annunzio: Moja śmierć była mistyfikacją... Miałem już dość bycia uznawanym za bezużytecznego starca!

Gabriele d'Annunzio: Przeszedłem kurację gerovitalem i operację transplantacji oczu, po czym zaszyłem się w opuszczonym zamku w szwedzkich Alpach!
Naga: Interesujące...

Gabriele d'Annunzio: Zaprzestałem pisania... ale nudzę się, moi drodzy! Dlatego zacząłem poszukiwać nowych emocji poprzez kolekcjonowanie POTWORÓW!
Zita (młodziutka protegowana Nagi): Och!

Zita: Jak ładnie się składa! Uwielbiam filmy grozy!... Czy ma pan w swojej kolekcji Frankensteina?
Gabriele d'Annunzio: Oczywiście! Jest jedną z perełek mojego małego muzeum... Z miłą chęcią go pani pokażę!

Gabriele d'Annunzio: Zapraszam was do siebie!
Zita: Cudownie!

Gabriele d'Annunzio: Oto i mój zamek!
Zita: Wspaniały!

Po zakwaterowaniu...
Naga: Do zobaczenia! Widzimy się jutro!

Zita zasnęła...

Gabriele d'Annunzio: Słodkie dziecko! Śpi snem niewinności!
Jej młode ciało jest już prawie dojrzałe... Gotowe, by drżeć pod pieszczotą!


Gabriele d'Annunzio: Ach, gdybym spotkał cię dwadzieścia lat temu!
Zita, obudź się!

Gabriele d'Annunzio: Mam nadzieję, że cię nie przestraszyłem!
Zita: N... nie!

Gabriele d'Annunzio: Chodź, pokażę ci swoją kolekcję!

Gabriele d'Annunzio: Ale wpierw załóż to... Nie chciałbym, aby twoja nagość podnieciła moje stworzenia!

Zita: Czy zobaczę również Frankensteina?
Gabriele d'Annunzio: Od niego zaczniemy!
Zita: Są w jaskini?
Gabriele d'Annunzio: W podziemiach!

Gabriele d'Annunzio: Przedstawiam ci słynne monstrum doktora Frankensteina!
Zita: Jaki zabawny!

Zita: Co on takiego robi?

Zmieszany...
Gabriele d'Annunzio: Cóż... ech... Bardzo doskwiera mu samotność!

Gabriele d'Annunzio: Przejdźmy do innego egzemplarza z mojej kolekcji!

Gabriele d'Annunzio: Tego odnalazłem w Kalabrii!
Zita: Wygląda całkiem normalnie...

Gabriele d'Annunzio: To tylko pozory! W każdą pełnię księżyca zamienia się w WILKOŁAKA!
Zita: OCH!

W następnej celi...
Gabriele d'Annunzio: Oto unikatowy egzemplarz ŻYWEJ MUMII!
Zita: Wydaje się całkowicie martwa!

Gabriele d'Annunzio: W rzeczy samej, muszę przyznać, że nigdy nie widziałem, aby się ruszała, jednak właściciel, od którego ją odkupiłem, bardzo drogo zresztą, zapewniał mnie, że jest żywa!
Zita: Naiwniak! Dał się zrobić na szaro!

Gabriele d'Annunzio: A oto Yeti, którego już poznałaś!
Zita: I to aż za bardzo!
(patrz: wcześniejsze epizody Naga la Maga!)

Zita: Co? To już koniec? Miałam nadzieję, że zobaczę również wampiry, polityków, syndykalistów... To dopiero są potwory!

Gabriele d'Annunzio: Nie sposób dogodzić tym smarkulom!

Zita (uszczypnięta w pośladek): Ech?!

Zita: Proszę trzymać ręce przy sobie... POTWORZE!

Gabriele d'Annunzio: Cóż za epoka! I pomyśleć, że kiedyś kobiety gotowe były się pozabijać o najmniejszą z moich pieszczot!

3 grudnia 2010

Zara Wampirzyca, T.7: Potwory

Dziwy nad dziwami: dopiero trzecia translacja, a już doszliśmy do siódmego numeru! Ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu nie istnieje coś takiego, jak IEZ (Internetowa Encyklopedia Zary). Można tylko snuć niejasne domysły, jaki przebieg miały poprzednie cztery, niezeskanowane epizody... Niezaprzeczalnym faktem jest, iż nie wszystko potoczyło się z planem Drakuli i Zara nie została jego wierną towarzyszką. Zapewne miało w tym udział uczucie, jakie połączyło ją z Markiem Finneyem. Przystojny lekarz nie tylko stał się jej kochankiem, ale i opracował naukową formułę, dzięki której piękna wampirzyca może wystawiać się na działanie promieni słonecznych bez najmniejszych obaw (chyba że pragnęłaby zachować arystokratyczną, bladą cerę). Trudno powiedzieć, w jakich okolicznościach doszło do rozstania bohaterów, jednak ich miłość przetrwała (vide nr52). Reszta jest milczeniem, choć nie można wykluczyć, że kiedyś pojawią się brakujące skany. Numer siódmy posiada już charakterystyczną dla całego cyklu strukturę romansu pikarejskiego. Zara prowadzi awanturniczy żywot, niezmiennie spragniona mocnych wrażeń i silnych namiętności. Tym razem odnajdujemy ją w niewoli u bezlitosnych rozbójników, którzy nie mają szacunku dla płci pięknej (przykład ich okrucieństwa tutaj)...

Zapraszam do lektury, zarazem uczciwie uprzedzając, że nie jest ona przeznaczona dla każdego! Oprócz odgłosów zachwytu...


...pojawić się mogą również opinie krytyczne.


Na wypadek awarii 4shared...