27 kwietnia 2010

Komiksowy Cytat Tygodnia: Dracula - Prawdziwy żywot Hrabiego Draculi

Pozazdrościłem przedniej zabawy Mrtomaszowi, założycielowi bloga poświęconemu komiksowej chale. Nikt nie wyśmiewa bzdur pokroju Wirusa lepiej od niego, więc nawet nie ośmieliłbym się go dublować. Chciałbym natomiast w regularnych odstępach czasu zamieszczać komiksowy fragment, który nie pozostawił mnie obojętnym: rozśmieszył, wzruszył, oburzył, sprowokował do refleksji...

Album, z którego pochodzi pierwszy cytat, może niejednego miłośnika sztuki komiksowej doprowadzić do białej gorączki. Prawdziwy żywot Hrabiego Draculi to jedna z wielu pokrak, które pojawiły się na naszym rynku tuż po upadku komunizmu. Tylko w szalonych czasach ustrojowych przemian możliwe było ukazanie się czegoś tak żałosnego. Nieporadność Żywota... aż prosi się o wyszydzenie, lecz zostawiam tą przyjemność autorowi Najgorszego Komiksu Świata. Sam wybrałem cytat niekoniecznie najśmieszniejszy, za to najbardziej na czasie. Czasie łez i goryczy. Wydarzenia z ostatnich tygodni w bolesny sposób przypomniały nam, że wcześniej czy później wszyscy spotkamy się z Ponurym Żniwiarzem.


Dracula: Smakuje panu? Wznoszę toast: za młodą krew!
Jonathan Harker: Za życie!
Dracula: Raczej za śmierć. Nie ma pan pojęcia, jak czasem trudno umrzeć. Jak ciężko jest nie móc umrzeć.
Jonathan Harker: Nie rozumiem.

Nieświadomy prawdziwej natury swego gospodarza Jonathan nie pojął sensu jego słów. Natomiast każdy kinoman, pamiętający takie klasyki grozy jak Nosferatu Wernera Herzoga czy Wywiad z wampirem Neila Jordana, doskonale wie, jak wielki jest dramat wampira. Istoty przeklętej, przez setki lat męczącej się na tym łez padole, bez najmniejszej nadziei na szczęście. Jak niewyobrażalne jest cierpienie istoty, której odmówiona została wszelka radość. Jedynym jej ukojeniem może stać się śmierć, ta jednak nie nadchodzi...

Patrząc na wampirze męki, czujemy się ździebko lepiej. Wcale nie dlatego, że wiedzie się nam aż tak wspaniale. Nie oszukujmy się. Życie nikomu nie szczędzi głębokich rozczarowań, a tylko nielicznym dane jest znaleźć prawdziwą miłość. Możemy się jednak pocieszyć, że wcześniej czy później to wszystko się skończy. I nie będziemy wcale potrzebować do tego nieustraszonej ekipy profesora Van Helsinga. Nasze męczarnie równie skutecznie przerwie jakaś spektakularna katastrofa lotnicza, choć bardziej prawdopodobny jest trywialny atak serca.


Najgorszy Komiks Świata. Śmiejmy się, dopóki nie jest na to za późno...
http://najgorszykomiksswiata.blogspot.com

2 komentarze:

  1. Niestety popkultura stara się zdegradowac dramat wampirzego losu, ograniczając dylemat niestarzenia do konieczności powtarzania edukacji w szkole średniej. Tymczasem należy wracać do klasyków!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie, choć raczej nie w tak grafomański sposób, jak twórcy PRAWDZIWEGO ŻYWOTA...

    OdpowiedzUsuń